Strona Wojciecha Sawickiego - www.sawicki.cc (kliknij tutaj, zapraszam)

Część II - KALENDARZE I IMIONA     -  GALERIA

Kalendarze biurowe i kieszonkowe (opracowania autorskie Wojciecha Sawickiego -  www.sawicki.cc)

 

 

Biurowy Teno od 1958 r. zainicjowany przez Ojca ("Złote gody" w 2008 r.),  Kieszonkowy TIK poprzednio "DK"  - najpopularniejszy kalendarzyk Domu Książki, wydawany od 1959 r., dawniej w nakładzie 2,5 mln egzemplarzy rocznie, Kalendarzyk dla Kobiet Ewa od 1967 r. i wiele innych dla różnych wydawców. Do tego ponad 100 edycji firmowych-reklamowych. Łączny nakład kalendarzy z nazwiskiem Sawicki w metryczce przekracza 150.000.000 egz.

A to 55 lat
wydań
- od 1960 roku,
kalendarzyka
DK
 ("Dom Książki")
później
nazwanego TIK
(Terminarz Informator Kieszonkowy).

I to całe
moje życie

 

 

   A tu trochę nieznanej i ciekawej historii. To kalendarz Teno z 1969 r. bez Niedziel?
Nie. Niedziele we wszystkich kalendarzach były zawsze (od stuleci) pierwszym dniem tygodnia i były drukowane u góry.  Zgodnie z liturgią chrześcijańską jak i w judaizmie, czy u muzułmanów, ostatni (siódmy) dzień tygodnia to Sobota (hebrajskie sabat - czyli odpoczynek). A biblijna opowieść o stworzeniu świata i na koniec odpoczynku Boga, też właśnie dotyczy Soboty.
Wobec narastającego w Polsce  konfliktu Państwa z Kościołem, Cenzura zarządziła przeniesienie od 1970 roku we wszystkich kalendarzach Niedziel na koniec tygodnia i tak to mamy dzisiaj w kalendarzach świeckich.  I trudne jest do wytłumaczenia dla czego międzynarodowa norma ISO 8601, określająca sposób zapisu daty i czasu, właśnie tak to przyjmuje. W wydaniach kościelnych jest "po staremu", Niedziela zaczyna tydzień i kalendarze katolickie zachowują tradycję i tym samym różnią się od wydań będących w powszechnym użyciu - nie związanych z Kościołem. Taka rozbieżność jest też w większości krajów europejskich, jednak np w USA - Niedziela jest na początku. 

Mówiąc o Cenzurze, przypomnieć trzeba, że parę lat wcześniej Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk zabronił zamieszczania w dniu 1 maja imienia Józefa (Rzemieślnika) i w miejscu imion musiało być drukowane Święto Pracy. Była też podjęta próba usunięcia z kalendarza określenia Świąt Wielkanocy i Bożego Narodzenia. Jako pierwszy w Polsce, odbierając korektę z zezwoleniem na druk, dowiedziałem się o tym i udało mi się uratować Kraj przed skandalem, a tylko bliska znajomość kogoś bardzo ważnego w Urzędzie, pozwoliła, że za swoje wtedy tam zachowanie, nie zostałem aresztowany.

Kalendarze ścienne projektowane i wydawane w ramach firmy Tenox

    

Pierwszy kalendarz wyddany przez pierwszą prywatną firmę "Usługi Wydawnicze Tenox" (1982 - 87) i zwycięstwo w pierwszym konkursie na najładniejszy  kalendarz, na pierwszej takiej Wystawie w Polsce. Państwowy Agpol, monopolista,  wystąpił o cofnięcie mi uprawnień! Początek "ery" kalendarzy z dziewczynami. Fotografia -  J. Denysenko. Druk - Wytwórnia Papierów Wartościowych.

 

Oficjalnego konkursu nie było, ale na Wystawie kalendarzy zorganizowanej tak jak w poprzednim roku przez TVP i Dom Kultury Radzieckiej (!) wokół były już tylko same panienki, więc plakat z rysunkiem wykonanym na moje zamówienie przez znanego grafika i ilustratora książek dla dzieci W. Chmielewskiego otrzymał w plebiscycie największą ilość głosów. (Drukarnia Akcydensowa na Żeraniu w Warszawie)

 

Kalendarz dla "mojego" Mostostalu. Nie zdążyłem dostać już wynagrodzenia bo wyjechałem do USA. (Druk - DSP Warszawa)

 

Pierwszy w komunistycznej Polsce reklamowy kalendarz prywatnej firmy wydawniczej ("dodruk" kalendarza Kablobetonu), wydany wbrew pisemnej odmowie na druk otrzymanej z Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk i bez zezwolenia na rozpowszechnienie.  Złożyłem do MKiSz wymagane 7 egzemplarzy i reakcji nie było.  "Biuro Wydawnictw i Reklamy Tenox" (1984-87) prowadziłem pracując jednocześnie na 1/2 etatu  w MNSzWiT, a legitymacja służbowa  Ministerstwa zwalniała mnie od wszelkich kontroli przewożonych druków

 

Inne wydawnictwa

 

Prospekty, katalogi, instrukcje, teczki - opracowywane i wydawane przez Tenox.

 

  

A to parę prac z "Przygotowalni Poligraficznej Tenox" z lat 1992-98 (to już po powrocie z USA). Przykład opracowań dla firmy Jawa

 

Kalendarz reklamowy Tenoxu - dekoracje stanowią znaki firmowe firm dla których pracowaliśmy (!). Trzeba wspomnieć, że była to przed komputerowa era ręcznego montażu, tak że np kalendaria wyklejane były z letrasetów (takich kalkomanii z cyferkami), a całość przygotowywana była ręcznie do druku - wkopiowania, montaż całości na foliach. Pierwsze kompozyty komputerowe udało się tworzyć pod koniec lat 90-tych, ale był problem z przenoszeniem danych do naświetlarni i trzeba było wyjmować twarde dyski z komputerów.

 

 Powrót na stronę - www.sawicki.cc (kliknij tutaj)