www.sawicki.cc. Strona prywatna -

        suwaki logarytmiczne,

        kalendarze, imiona,

        różnorodności itd

  

   

 Strona "zastępcza''
"p.o. RZECZNIKA INTERESU KREDYTOBIORCY"

prowadzona wobec potrzeby społecznej, bo nie ma takiego Rzecznika,

bo właściwie wszystkie inne strony internetowe dotyczące kredytów to działalność biznesowa lub prowizyjna,
gdzie z tanimi bankami się nie współpracuje, a dobro klienta się nie liczy, no i prawdy się nie podaje..

 

www.sawicki.cc/kredyty - to główna strona dotycząca kredytów

WIEDZA ANTY- BANKOWA.
I O POLSKIEJ TRAGEDII KREDYTOWEJ

 

 

 Spis treści Strony głównej

Na stronie poniżej tego spisu treści, przytoczonych jest wiele "cytatów" z tych rozdziałów 1- 6
- ale polecam jednak dokładniejszą lekturę w podanych linkach - do których odsyłam

 

Wojciech Sawicki '’Wojciech Sawicki, choć kończy 80 lat,
 bankowcy i politycy mogą się go obawiać.
 Jak samozwańczy rzecznik, walczy
 o tańsze kredyty
’’.
 POLITYKA  -  Nr 30 z 20 lipca 2016
I po raz pierwszy od lat mamy wreszcie tekst
 pokazujący prawdę o problemie, choć jest to
 napisane trochę w tajemniczej formie, bo na
 szczery wykład nie nadeszła jeszcze pora
.

CZĘŚĆ I - Rozdziały 1 - 5  to wiedza
- (to oddzielne linki, kliknij w główne podkreślone tytuły)

     1.  Cała prawda - Jak się nie dać oszukać
                                    -
(strona wprowadzająca)

     2. "ale obrachuje" - historia pouczająca (!!!)
                            i wyprowadzenie wzoru na odsetki i na oprocentowanie

     3.  RRSO - co to i czy można mu wierzyć?  I trochę naukowo

     4.  WIBOR - co to - PRZEKRĘT MONOPOLOWY ? 

     5.  Obliczanie odsetek i oprocentowania (wzory)
                oraz
Logarytmiczny suwak kredytowy

A tutaj znajdziesz - Wirtualny suwak kredytowy < kliknij i licz na ekranie i sprawdź, czy bank Cię nie oszukuje!

a dalsze rozdziały i linki - opisują dramat naszego Kraju i moją walkę o normalność.

CZĘŚĆ II - Rozdziały 6 - 8   - Polska tragedia kredytowa

    6.  ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ''

                - Raport z 10.07.2017 (prelekcja) i Raport z 24.03.2017 r.

                    - Tekst raportu z 27.08.2016 r. - czyli zapowiedzi drugiej

                            skargi do Komisji Europejskiej - nic to nie dało

    7. "O polskiej tragedii kredytowej"

             - materiały historyczne - dokumentacja dla potomnych

   8. ''Skarga do Unii Europejskiej'' (pierwsza)
     
 - 2 styczeń 2014 r. - (przykro mi, że musiałem ośmieszyć Polskę, ale pomogło!).

--------------------------------

Podsumowanie tej sytuacji jest do usłyszenia na YouTube w linku:  Kredyty poza kontrolą - GOŚCIE NASZEGO ... - YouTube  (realizacja – Nawigatorzy Jutra)

Albo kliknij i wysłuchaj referatu na temat tej tragedii, wygłoszonego 27 marca 2014 r.

https://www.youtube.com/watch?v=kNNJBVlEsho

         A to moje słowa do Wicepremiera - nastaw kursorem na 2:00 godzinę spotkania

               NA ŻYWO 16.5.2016r.- Wicepremier M. Morawiecki w Klubie Ronina                                                             

 

CZĘŚĆ III - Linki  9 - 10   - teksty uzupełniające

     9.  ‘’CAŁKOWITA KWOTA KREDYTU BEZ KOSZTÓW KREDYTOWANYCH'' - Stan prawny i jak to stosować w ofercie ???  - To kolejny już list - apel (z 20 lutego 2014 r.) ''Do Banków i Parabanków'' (< kliknij)

  10. LUDZIE PRO-BEZPRAWIA  - Publiczna imienna lista osób, dla których fałsz, powszechne oszukaństwo i łamanie prawa oraz lichwa w kredytach, to normalność i którzy za to zło są współodpowiedzialni i którzy, mając ku temu stosowne kompetencje, milczą, lub odmawiają działań

 

A na końcu 

- smutna  "lektura obowiązkowa"

dotycząca oszukiwania i łamania prawa
w ofertach 
PKO bp  i coś o lichwie

         

           INFORMACJE BIEŻĄCE


Skarga do Komisji Europejskiej 2016 r.
            
   Jak to cały czas dowodzę, w Polsce oficjalnie nie istnieje nadzór nad działalnością kredytodawców i wbrew temu co się powszechnie przyjmuje, nawet KNF i UOKiK oświadczają, że tej funkcji nie pełnią. Premier, MF, Rzecznik Finansowy, NIK, NBP i Wszyscy inni, nawet NIK, pozostaję bierni wobec tego problemu, oświadczając, że to nie ich sprawa. Tak też odpisał mi Wicepremier Morawiecki po osobistym kontakcie. A to bezprawie powoduje, że mamy powszechne łamanie prawa w ofertach i umowach, co jest tolerowane również i przez prokuraturę, która nawet piszę, że’'Wprowadzenie klienta w błąd co do rzeczywistych kosztów zobowiązań nie zawiera znamion czynu zabronionego’’. I jest legalna lichwa od 2011 r., która została ustawą z sierpnia 2015 r. oficjalnie akceptowana. Wprowadzony limit kosztów jest obłudą. I przeciętny koszt naszego kredytu hipotecznego to 15% obowiązującego limitu, zaś kredyty krótko terminowe mają parotysięczne legalne RRSO (np. dziś Kredito24 oferuje RRSO = 4.849%, a do limitu jeszcze bardzo daleko), a standard światowy to 4 do 10% realne i bez dopłat.  Roczna grabież Kraju przez banki to 16 miliardów zł, co jest ogromną kwotą w zestawieniu z pozycjami budżetu. I rocznie 7000 osób przez swoją sytuację kredytową popełnia samobójstwo.
Dnia 27 sierpnia 2016 r
. do wszystkich decydentów, do których piszę od dawna w sprawie naszej tragedii kredytowej (to 78 adresatów), wysłałem tekst zapowiedzianej już kilkakrotnie mojej interwencji do Komisji Europejskiej. Jest to wersja rozszerzona o historię tej walki o normalność i o dodatkowe wyjaśnienia. To materiał dowodowy. Cytuję w nim beznadziejne, obojętne i antypolskie stanowiska wszystkich naszych prominentów wybrane z otrzymywanych listów.
   I po raz kolejny i już ostatni teraz zaapelowałem: Nie uruchomię tej procedury, gdy choć jedna Osoba z Państwa napisze mi, że podejmuje działania by coś z tym zrobić i pojawi się optymizm na naprawę Rzeczpospolitej.
I dalej: Macie Państwo jeszcze szanse powstrzymać mnie przed wysłaniem tego, unikniemy kompromitacji przed Unią i Narodem – dacie dowód, że jesteście uczciwymi Polakami.
       

I czekałem.  I SIĘ NAWET ZASTANAWIAM, CZY TO MOŻE JA JESTEM NIENORMALNY I GŁUPI, ŻE SIĘ TYM PRZEJMUJĘ.
WIĘC PYTAM - KIM SĄ CI WSZYSCY, CO SIĘ NA TO GODZĄ, MILCZĄ I MNIE NIE TOLERUJĄ ?

     
   Reakcji ani chęci podjęcia działań dla doprowadzenia do ''normalności'' nie było. A ta obojętność decydentów na ten problem z bankami to dowód nieodpowiedzialności lub celowej antynarodowej postawy. I chyba to na tym polega. I stanowiło to już ostatnie uzasadnienie do tej mojej interwencji do Komisji Europejskiej. Liczę na pomoc, bo nie przypuszczam, by to z czym mamy do czynienia w Polsce było w interesie strategicznym Unii. Dłużej już z tym czekać nie można.
Zapowiedź skargi do KE zamieszczona jest na stronie, w Rozdziale 6 - ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ''. Natomiast tekst interwencji, został już przesłany do wiadomości wszystkim decydentom, z kolejnym apelem o opamiętanie się. Zainteresowanym mogę to i inne opracowania - przesłać emailowo.


Wiele osób do mnie pisze i zarzuca mi, że  kredytY  we  frankach  są pomijane w moich tekstach. A oto moje stanowisko w tej sprawie (kwiecień 2016 r.), od paru lat była to tylko opinia, zamieszczona tu na końcu.

Propozycja
 
Z niepokojem obserwuję, że przyjęty (z udziałem Prezydenta) projekt rozwiązania problemu kredytów frankowych nie przyniesie spodziewanego efektu i nie zadowoli w efekcie nikogo – ani kredytobiorców, ani banków, ani społeczeństwa, bo teraz słyszymy, że Rząd z budżetu będzie to finansował i że to ogromna kwota. A że każdy ma prawo zabrać głos, więc oto moja sugestia. Uważam że:

 Znalezione obrazy dla zapytania zgoda  Jedynym rozwiązaniem może być tylko przyjęcie założenia, że bankowi należy się godziwie tylko tyle, ile to realnie wynika do zapłaty, wg rachunku i kalkulacji na dzień podpisania umowy. Odrzucamy bezprawną loteryjną możliwość zmiany kursu waluty, jak i honorowo przyjmujemy, że stopa oprocentowania jest stała, a wynikającą w tych założeniach z umowy kwotę franków ''do oddania'' przeliczamy na złotówki po kursie z dnia tej umowy i z uwzględnieniem spreadu, który zażyczył sobie bank, a klient na to się zgodził. Od tak ustalonej należnej kwoty do zapłaty w złotówkach,  należy odjąć to co już zapłacono (w złotówkach) i tyle co pozostaje będzie solidną, uczciwą kwotą do dalszego uregulowania. Ale z całą mocą podkreślam, że chodzi tu o pozostającą tak obliczoną kwotę do zapłaty, a nie o kwotę nie spłaconego jeszcze kapitału.
     
Znalezione obrazy dla zapytania zgoda I w tym rozwiązaniu żaden bank, czy Prezes Związku Banków, jak i MF czy KNF, nie będzie mógł mówić, że ktoś tu na tym traci (bank czy Kraj), czy że grozi to bankructwem. Po prostu nie wygrano na loterii, a jednocześnie nie stracono na zmianie oprocentowania, przecież te zmiany kursowe mogły pójść w drugą stronę. I Bank w efekcie otrzyma dokładnie tyle - ile w uczciwym zamiarze spodziewał sie dostać oferując kredyt. I stanie się niepodważalne, że zarobek banku wyniesie 100% kwoty, która w podpisanej umowie przewidziana była do oddania.  I nikt do nikogo nie będzie mógł mieć o nic pretensji. A powoływanie się banków na przyjęcie strategicznego założenia, że nie zarobiły na zmianie kursu, będzie żałosne i nie może być traktowane poważnie. Uczciwe banki winny tą logiczną propozycję przyjąć bez zastrzeżeń, gdy nie, będzie to zadanie dla prawników, a potem Sądów. 
                        
               
Parę słów omówienia.
   
Uważam że sprawa kredytów frankowych to ogólniejszy problem społeczny i prawny, nie możliwy do załatwienia tylko drogą w formie przewalutowania. Była to po prostu pewnego rodzaju manipulacja. Banki działały świadomie i dla tego nie udzielały kredytów w Rublach, czy w wietnamskich Dongach. To tak na marginesie i odmawiały kredytów w złotówkach, dowodząc braku zdolności, która okazywała się, że jest we Frankach. Oferowano ‘’tańszą’’ pożyczkę walutową, z góry wiedząc, że zarobią na niej więcej. Do tego wymuszano szalbiercze raty równe, wpływu których na zmianę kosztów kredytów, szczególnie frankowych nikt nie rozumie (czytaj o tym w linku "ale obrachuje"). To był podstęp, nieuczciwość, a do tego i po prostu sprytnie zaplanowane bukmacherstwo. I w kilku już państwach przyjęto, że jest to nieuczciwe "narzędzie spekulacyjne".
     I pamiętajmy
, obowiązkiem Państwa jest pomagać ludziom w sytuacjach kryzysowych, jak w powodziach czy wypadkach losowych. I trzeba zdać sobie sprawę z tego, że istniejące u nas procedury kredytowe, są takim kryzysem. Bo Państwo nie wypełnia tu swojej roli i dopuściło do takich umów. Ludzie zaufali, tym bardziej, że jak wiemy KNF (reprezentujący w tym wypadku Rząd) "gwarantował", że kurs franka nie wzrośnie więcej jak o 20%, a banki tylko to wykorzystały i robią to, na co im się pozwala.
     Przecież w Polsce nie istnieje nadzór (Art
. 20 Dyrektywy KE) nad działalnością kredytodawców i MF, KNF, NBP oraz UOKiK oficjalnie stwierdzają, że tej funkcji nie pełnią. A gdyby był i gdyby prokuratura, nie mowie już o NIK, spełniały swoją rolę – nie było by frankowiczów ani innego naciągania.
     I ten brak urzędu nadzorującego kredytodawców prowadzi do paradoksu
, że musiał zająć się tym Prezydent. A gdzie jest tutaj UOKiK mający Ochraniać Konsumentów? I w efekcie KNF wydała werdykt zgodnie ze swoim statutem, czym jest dla niego stabilność banków. Błędy czy niedokładności wykonanego rachunku, nie mają tu znaczenia. I do niczego to nie doprowadzi i zawsze będą niejasności.

Podana przeze mnie propozycja takiego należnego rozwiązania problemu jest podpowiedzią dla Rządu,
(ale i dla Frankowiczów), a uważam, że każde inne rozstrzygnięcie będzie połowiczne, a nawet może być określone jako nieuczciwe (stronnicze). I jeśli to nie zostanie przyjęte, to ważna będzie świadomość,
że tak to o tym można było myśleć.

                                                                                                                           Wojciech Sawicki

 

     Uwaga!  Wielokrotnie spotykam w mediach powoływanie się na moją opinię, które cytuje: "RZECZNIK PRAW KREDYTOBIORCY - pan Wojciech Sawicki na swojej stronie internetowej napisał: "każdy procent od KREDYTU jest lichwą" oraz to, że "wszystkie umowy bank/klient są niezgodne z prawem".

Oświadczam, że to pierwsze zdanie nie jest prawdą, nic takiego nie głoszę i tak nie piszę, a takie, niestety częste rozumienie lichwy, jest moim zdaniem niewłaściwe. Kiedyś, tak rzeczywiście było, każda płatna pożyczka, niezależnie od ceny była lichwą i było to pojęcie biblijne, przez stulecia potępiane przez Kościół. Teraz za lichwę trzeba uważać żądanie wygórowanych kosztów pożyczek, przy czym limit tych kosztów nie jest jednoznaczny ani niestety w Polsce ustalony. I nie wolno łączyć lichwy z oprocentowaniem, jak i traktować też oprocentowania do oceny kredytu, z czym się powszechnie spotykamy. Bo ten "procent", którym nalicza się odsetki, to tylko przecież niewielka część kosztów, do tego praktycznie nie ograniczonych.  Należy jednak bezwzględnie przyjąć, że lichwa u nas panuje, bo ceny kredytów znacznie przewyższają przeciętne światowe.

Natomiast pod tym drugim zdaniem całkowicie się podpisuje, z tym, że może się zdarzyć, że to nie będzie dotyczyć rzadko spotykanej pożyczki ze stałym oprocentowaniem i bez żadnych dopłat. Ale i tu banki też potrafią oszukać.

 

 

 

A dalej,  ta strona poniżej, złożona jest z  "cytatów" wziętych z tych rozdziałów 1- 5
oraz z oferowanej książki
("ANALIZA KREDYTU")  
i może to już wystarczy,

  

  

To trochę wiedzy,
której sensem jest wskazanie,
jak nie zginąć w pułapce kredytowej

- ale polecam jednak dokładniejszą lekturę w podanych linkach.
A na zakończenie, "lektura uzupełniająca", ale i ''obowiązkowa'' pokazująca oszukaństwo i łamanie prawa na przykładzie PKO bp,

gdzie suma całkowitej kwoty kredytu i jego kosztu nie równa się kwocie do zapłaty !!!.

Tu jest też ocena aktualnej dzisiejszej oferty banku, a w linku dodatkowym
- historia !!! 

t o   t e   f r a g m e n t y   t e k s t ó w  (wyrywkowe zdania i ustępy)

  ..., a oferta na plakatach banku PKO bp brzmi - 0% prowizji i 6,99% odsetek, co nie ma zastosowania w rzeczywistości, bo to są dwa odrębne kredyty i gdy jest to 0% prowizji, to oprocentowanie jest większe, i na odwrót. I te kredyty mają rzeczywiste oprocentowania około 37% i są do tego z obowiązkową opłatą za ubezpieczenie w wysokości 63% kwoty pożyczanej, przy fałszywej deklaracji 0,35% .... A oferowane oprocentowanie i prowizja nic nie znaczą, nie wolno na to patrzeć, a kredytobiorcy w to wierzą i tym się kierują.  Bo po likwidacji w 2011 r limitu lichwy, dopłaty do kredytu są nieograniczone i wielokrotnie przekraczają kwotę odsetek. W Getin Banku oferta (X.2014 r.) reklamowane oprocentowanie nominalne 3,99%, a RRSO = 40,58%, a w Prowidencie to oprocentowanie = 12% - (wyższe niż dopuszczalne 10% !), a RRSO = 256,82% - z tym, że na ten wskaźnik RRSO, by patrzeć, to trzeba wiedzieć na czym to na prawdę polega, co wyjaśniam w innym miejscu.

    Problem polega też na tym, że nikt tego nie rozumie ani nie potrafi sprawdzić tych oferowanych parametrów z tym,
co trzeba oddać w ratach i tego ocenić, co wykorzystują banki
.
To test dla Ciebie. Powiedz:

?

- jaka jest w procentach różnica kosztu dwóch pożyczek na miesiąc
- reklamowanego jako „najtańszy” kredyt
z oprocentowaniem 0% i prowizją tylko 10% 
- i
zwykłego” kredytu z oprocentowaniem 10% i bez prowizji
-
czy to niewiele,   - czy ok 10%,   - czy 50%,   - czy 100%,   - czy 500%,   - czy to 1.000% lub więcej?

?

Odpowiedź i coś więcej, znajduje się na samym końcu tej strony i pewno będziesz zaszokowany swoją niewiedzą.

   Jednocześnie ujawniłem "prawdziwość" reklam kredytów  "z gwarancją najniższego oprocentowania", "z gwarancją najniższej ceny" "Spadła rata - tylko 2,10 zł dziennie, - Hit na rynku" - a RRSO, we wszystkich tych przypadkach 20 do 30%, czy dużo więcej. I np Pekao SA w listopadzie 2014 r. reklamuje pożyczkę "z oprocentowaniem 0,01%", w której koszt prowizji, podany "małą czcionką"  jest 127.640 razy wyższy od odsetek. A Bank Pocztowy od marca 2015 r. oferuje "Najniższą Ratę" i oprocentowanie 0% + prowizja tylko 20% i mamy RRSO = 819% (dla 1 miesiąca) i odpowiada to pożyczce z oprocentowaniem nominalnym 240%. To 0% tak ładnie wyglądające oferuje już teraz kilka mądrych banków, wykorzystując absurd istniejącego limitowania oprocentowania. ustalanego przez Radę Polityki Pieniężnej (w imieniu Rządu), przy braku realnego limitu dopłat (np. prowizji). I w Alior Banku mamy 0% z prowizję 5%, czyli 4 razy taniej od Pocztowego, ale i tak dla jednego miesiąca tu RRSO = 81%. I mimo moich apeli nikt na to nie reaguje. 

   I właśnie, najdziwniejsze rzeczy mamy z pożyczkami na jeden miesiąc. W ''uczciwych'' parabankach RRSO to jest od 75% do 250% (ale bywa to i kilkaset %), a w bankach może to być 11,35% (ING) lub 819% (Pocztowy - jak podałem powyżej), co daje różnicę x 22 kosztów. I reguły, ani normy na to nie ma i te podane oferty trwają od kwietnia do daty tego wpisu 10.XII.2015 r. I najgorzej, że klienci nie widzą tej różnicy. I to taka uwaga dla kredytobiorców - szukajcie a znajdziecie - co mówi nam Biblia w Ewangelii św. Mateusza.

              .., tylko że nikt sobie z tego nie zdaje sprawy, no bo skąd ma to wiedzieć, jak się tego nie mówi,

    do tego to medialne tabu, bo nie wolno redakcjom o tym pisać i 24 redakcji odmówiło wydrukowania tabelki

porównującej koszt rat równych i malejących, a różnica to nawet 30%  i  RRSO to ukrywa!

                 A kredyt z Ratami Równymi na powyżej 5 lat to obustronna hańba, dla Ciebie i dla banku,

                a dobitnie mówiąc dla kretynobiorów i bankdytów, ale proszę się nie obrażać i czytać dalej.

     A porównajmy kredyt na 20 i 30 lat (z oprocentowaniem 6,5%, z ratami równymi). Różnica wysokości raty to 15%, różnica kosztu to plus 62%. Albo np. kredyt 10.000 zł na 1 rok, a 10 lat (z oprocentowaniem 15%, z ratami równymi), kwota odsetek odpowiednio wynosi 550 zł i 5860 zł, czyli 11 razy więcej po 10 latach !!! Trzeba się zastanowić. A to jeszcze nie wszystko ...

   Po 1/4 okresu takiego kredytu w Ratach Równych, spłacisz tylko ok. 11% kapitału, zamiast 25% przy Ratach Malejących, a po połowie okresu kredytowania, masz spłacone ok. 29%, zamiast 50%. A gdy zechcesz spłacić kredyt wcześniej, to to co płaciłeś, czyli te zapłacone odsetki "za wygodę" przepadają i to samo dotyczy,  gdy bank zechce rozwiązać z Tobą umowę. I może być tragedia w kredytach walutowych przy zmianie kursu, bo się okazuje, że czas minął, a kredytu niewiele ubyło.  

..., jak obliczyć należne odsetki i oprocentowanie rzeczywiste, jak sprawdzić rzetelność oferty bankowej i porównać z tym, co trzeba oddać w ratach, jak wybrać najlepszą ofertę i pokazuje jak wykrywać nieuczciwe dopłaty i procedury ...    .

FAŁSZ + RATY RÓWNE + SPREAD (już częściowo nieaktualne) + WIBOR =  ROZUMIEMY SKĄD BIERZE SIĘ
 16 MILIARDÓW ZŁ ROCZNIE CZYSTEGO DOCHODU NETTO BANKÓW (z kredytów).

A Wielka Orkiestra Owsiaka musiała by grać codziennie przez cały rok by tyle zarobić.

A to co ostatnio z Unii z takim zachwytem dostaliśmy, to zaledwie
tylko czterokrotnie przewyższa sumę rocznych dochodów wszystkich banków z kredytów.

 Mamy ustawowo zakazaną lichwę jako oprocentowanie nominalne, ale nic to nie znaczy i to po prostu satyra i są kredyty z oprocentowaniem rzeczywistym parotysięcznym, poprzez nielimitowane dopłaty. A lichwa jest według nauki Kościoła grzechem, a jesteśmy krajem katolickim, w Sejmie wisi krzyż i Posłowie, jak i rządzący, którzy często pokazują się na Mszach Świętych, są po prostu grzesznikami i obłudnikami, pozostając w tej kwestii obojętnymi.

LICHWA - GRABIEŻ POLAKÓW I POLSKI.  A można to rozwiązać tak prosto, co cały czas sugeruję, w zgodzie z definicjami obowiązującymi w ekonomii, przyjmując tradycyjne zasady kredytowe istniejące od ponad 2.000 lat, a obowiązujące i w większości krajów na świecie że odsetki są jedynym kosztem kredytu, obliczone oprocentowaniem, uwzględniającym wszystkie dodatkowe koszty i „dopłaty”. Przecież prowizję i ubezpieczenie (itp.), "wymyślone" sprytnie zaledwie kilkanaście lat temu, można uwzględniać w tym procencie i nie ma argumentu zaprzeczającego temu.  I namawiam i wzywam do ustawowego wprowadzenia tego.

I to najprostsze „techniczne” rozstrzygnięcie problemu, samą zaś kwestię wysokości tego LIMITOWANEGO procentu - pozostawiam rządzącym. I proszę zauważyć, że teraz to ograniczenie ustawowe, tego oprocentowania nominalnego, nie byłoby aż tak bardzo nawet konieczne. Będzie cieszyć, ale uzyskujemy czytelność i porównywalność ofert, co już chroni kredytobiorców przed cwaniactwem i bezczelnością banków, z czym mamy powszechnie do czynienia !.

I tak prawie było do 2011 r,  kiedy to poza limitem oprocentowaniem była jeszcze dodatkowa określona maksymalna dopuszczalna dopłata (wynosiła 5%), ale to haniebnie zlikwidowano. I ten limit 5% mógł by być nawet teraz rozsądnie powiększony, ale Rząd działający w interesie banków, w sierpniu 2015 r, by wyglądało że tego pilnuje, znowu wprowadził ten limit dopłat, ale o wartości nieskończonej. Jest on podany złożonym wzorem i teraz jest 20-tokrotnie wyższy od tego z 2011 r. I do niego praktycznie nawet nikt nigdy się nie zbliży. I na tym to polega swoboda gospodarcza, jak mówią posłowie. I przytoczone powyżej RRSO 819%, odpowiadające oprocentowaniu 240%, nawet nie sięga do połowy do tego limitu, który dziś obowiązuje.

 

 P r o/o o/o o/o centy !!!...

Podstawowa zależność to  -  Odsetki = Kredyt  x  Procent  x  (ilość rat + 1)  /  2.400. I możemy wykryć nieuczciwe dopłaty i procedury, a poza odsetkami, po przekształceniu tego wzoru, możemy obliczyć oprocentowanie rzeczywiste. (przykład poniżej, wyprowadzenie wzoru w drugiej części linku "ale obrachuje").

Odwracając ten wzór możemy obliczyć jakie jest oprocentowanie rzeczywiste oferowanego kredytu.

Przykład - kwiecień 2011 r, oferta - kredyt "PROSTOLICZONY" w Credit Agricole  – „koszt miesięczny to tylko 10 zł  za każde 1000 zł pożyczki”. Dużo czy mało??? Jaki to procent ???

Sprawdzamy na przykładzie kredytu - 10.000 zł (to znaczy 10 jednostek wg oferty kredytowej) na rok (czyli 12 rat).

Koszt kredytu wyniesie = 10 (jednostek) x 12 (rat) x 10 zł = 1.200 zł.

I podstawiamy do wzoru po jego przekształceniu na obliczenie oprocentowania.

Oprocentowanie rzeczywiste % = koszt x 2.400 / kredyt / (ilość rat + 1) = 1.200 x 2.400 / 10.000 / 13 = 22,15%. 

. Tradycyjną metodą rachunek jest niewykonalny, a spróbuj to obliczyć w programie internetowym czy w banku.

Powodzenia, powodzenia !!!.  I może docenisz mój wzór. 

(Przepytałem już 140 doradców bankowych i nikt nie potrafił tego obliczyć. Nawet w tym banku. Po długim zastanowieniu usłyszałem kilkanaście razy, że to 12% (bo to 1200 do 10.000).  Tak słyszę od większości ludzi, a 12 to "procent zwrotu", a nie oprocentowania. I ta niewiedza to tragedia narodowa)

(12 dalszych podobnych przykładowych obliczeń podanych jest w linku Obliczanie odsetek i oprocentowania (kliknij)...

  I pamiętajmy - podstawowy problem to problem wiedzy, podkreślam nie tyko kredytobiorców, ale i publicystów, prokuratorów, sędziów, pracowników administracji, polityków, posłów, rządzących itd. – a więc media, by chciały zaangażować się w edukację społeczeństwa, bo od tego się wszystko zaczyna i by głosiły prawdę, a nie reprezentowały interesy banków (co jest "kolaboracją" - czyli - "współpracą z najeźdźcą"), ale to nierozwiązalna np. dla redaktorów kwestia - bycia uczciwym wobec narodu, czy wobec pracodawców.

    ..., bo bankowcy oszustwo mają w genach. Te oszustwa bywają tak głupie, że tylko ośmieszają banki, ale bankowcy niestety nie rozumieją tego, a tych poważniejszych oszustw, przeciętny człowiek niestety też nie rozumie. A dyrektor jednego z banków mi mówi lekceważąco usprawiedliwiając się, że: "marketing trochę przegiął".

       Komisja Nadzoru Finansowego z doniesieniami o oszustwie skierowała mnie do Sądu.
Sąd umorzył postępowanie, bo nie byłem poszkodowany.
 Wziąłem kredyt i dałem się oszukać,
ale teraz Sąd uznał, że działałem świadomie i odszkodowanie się nie należy, a banki oszukują dalej.

    ''Najlepsze'' kredyty samochodowe w 2013 r. ''specjalnie wybrane z 23 banków z którymi współpracujemy'', można wynegocjować w firmach ''doradczych'' z RRSO = 14% do18%, a można też i znaleźć taki sam kredyt i to z ratami malejącymi, z RRSO poniżej 10% i to w kilku bankach , z którymi te firmy pośredniczące nie współpracują, bo będąc na prowizji im się to nie opłaca, a banki te się nie reklamują i dla tego są tanie. A jeśli trafimy do PKO bp to będziemy mieli 30,86%, ale taki sam kredyt jeden z najpoważniejszych banków zaoferował mi 12.X.2013 r. z RRSO = 47,02% i gdy odpisałem, że to czajenie się na nieświadomego, to mi powiedzieli,  że przecież jest wolny wybór. Pod koniec 2014 r. można dostać taką pożyczkę z RRSO poniżej 8%.

      Jedna z osób, która kupiła moją książkę, przysłała mi symulacje ofert kredytu hipotecznego 330.000 zł, wynegocjowane w 16 bankach. w okresie XII.2011 - III.2012 r. Oprocentowania rzeczywiste zawierały się od 5,79% do 10,95%, a kwota kosztów do zapłaty wahała się od 287,401 zł do 499.040 zł. Mogę to udostępnić, ale to teraz (2014 r.) straciło na aktualności, bo oprocentowania już są niższe, ale problem pozostaje.

 Reklama własna

 

Polecam książkę: 

Allegro - kliknij tutaj >   

   ANALIZA KREDYTU. JAK ZROZUMIEĆ I OCENIĆ OFERTĘ (6838454961)

Czyli jak się nie dać oszukać
Kup przez Allegro lub bezpośrednio u mnie. Cena 15 zł, w tym koszt przesyłki
.

Gdyby aukcja została zakończona, proszę kliknąć na "Wszystkie przedmioty sprzedającego" - zawsze jest  druga oferta w pogotowiu.

Więcej informacji w reklamie w linku Cała prawda - kliknij. Znajdź na stronach informacje, komu należy się gratisowo drugi egzemplarz książki (z aneksem mailowym), dla kogoś na prezent.

   

A tu było miejsce przeznaczone na reklamę oferty banku, która nie naruszała prawa,
to znaczy, że była rachunkowo poprawna, nie oszukiwała oraz spełniała wymagania Ustawy o Kredycie Konsumenckim.
 I wyznaczyłem 1000 zł nagrody, dla osoby, która prześle mi taką reklamę, lub wskaże, co trzeba zrobić,
by Rząd, Nadzór, Posłowie i Media zrozumiały tą tragedię i jej następstwa i żeby taka oferta mogła się pokazać.

I nawet Odezwy do Prezydenta, czy i Msze Święte w intencji mądrości też nie pomagały - czytaj w linkach:

''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ'', "O polskiej tragedii kredytowej" i ''Skarga do Unii Europejskiej''

I nikt z tego od 2011 r. nie skorzystał. Ale od jesieni 2014 r, można już spotkać takie reklamy i to wynik moich apeli i namawiania do uczciwości i normalności. A w linku  WIBOR - PRZEKRĘT MONOPOLOWY ?  jest też taka nagroda, za wskazanie mi podstawy prawnej dla stosowania WIBOR-u, jako obowiązującego składnika oprocentowania kredytu konsumenckiego.

 A to coś specjalnego - to moja o charakterze dydaktycznym:

 TAKIEJ POŻYCZKI JESZCZE NIE BYŁO !

 Oferuję prywatnie pożyczkę na zupełnie nie spotykanych warunkach.

                                  

100.000 na minimum 22 i 1/2 roku (270 rat), prowizja 0%, oprocentowanie 0%
(to znaczy marża = 0% i WIBOR = 0%).  Raty 100.000 zł : 270 rat = 370,37 zł miesięcznie (raty równe)

Możliwe kwoty częściowe (np. 10.000 zł - rata 37,04 zł), lub wyższe (nawet do kilku milionów).

I żadnych dopłat i prowizji nie ma, jak i opłaty "za rozpatrzenie wniosku" stosowanej w parabankach.

Ubezpieczenie 0,37% kwoty kredytu. Ta stawka i sposób obliczenia należności za ubezpieczenie jest dokładnie taka sama,
jak stosowana w PKO bp,
z tym, że ubezpieczenie jest płatne z góry gotówką (przy realizacji pożyczki).

Uwaga!  Z moją bez prowizyjną pomocą istnieje możliwość wykorzystania europejskich funduszy edukacji społeczeństwa, co w efekcie może prowadzić nawet do umorzenia całości spłat. Żadne dokumenty, zastawy, zabezpieczenia, poręczenia czy gwarancje nie są wymagane. "Zdolność kredytowa" wnioskodawcy
nie jest istotna. Termin rozpatrzenia wniosku natychmiastowy.

      Podstawa prawna i wymogi niniejszej oferty to art. 720-724 KC.  I nie podaję RRSO, ani innych wymaganych Ustawą o Kredycie Konsumenckim danych, bo w oparciu o jej Art. 4.1.6.b - ta Ustawa - po prostu nie obowiązuje takich kredytów - "z zastosowaniem niższych stóp oprocentowania niż powszechnie stosowane na rynku" - (to cytat, a w mojej ofercie to przecież zero. I taka jest paranoja w Polsce).

Możliwe załatwienie pożyczki przez Internet. Oferta jest uczciwa, bez żadnego tekstu napisanego małą nieczytelną czcionką !!!  Jedynym warunkiem jest zakup mojej książki ANALIZA KREDYTU - CZYLI JAK SIĘ NIE DAĆ OSZUKAĆ.

To jest straszne !  Co najmniej 70% osób nie rozumie, na czym polega ten mój interes w oferowaniu takiej pożyczki. 
A przecież wszystko jedno od kogo bierze się pieniądze, ważne jest tylko, gdzie się je lokuje.

  -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

    I na zakończenie, coś jeszcze więcej.
Przepraszam, to przydługi tekst, ale pouczający.  To "lektura uzupełniająca", ale i ''obowiązkowa''.

Oferty PKO bp - 2014 r.

  W TEN SPOSÓB REKLAMUJE SIĘ TYLKO TOWAR BEZWARTOŚCIOWY, LICZĄC NA NIEWIEDZĘ KLIENTÓW !

 

Mini Ratka z wypiekami na 5%. A oto reklama:

Niskie oprocentowanie 5% , prowizja 5% , rozłożenie spłaty do 5 miesięcy

Przekonaj się, jak wyjątkowe korzyści oferuje Ci nowa Mini Ratka z obniżonym oprocentowaniem na 5%.

A to parametry oferty w oryginale:  RRSO 29,29% dla całkowitej kwoty pożyczki 5000 zł,
 spłacanej w 5 ratach miesięcznych po 1013 zł, oprocentowanie zmienne 5% rocznie.
 Całkowity koszt kredytu 313 zł, w tym:  prowizja 250 zł, odsetki 63 zł.

Całkowita kwota do zapłaty 5063 zł. Stan na 17.02.2014 r.

Jeśli w tej ofercie  nie widzisz oszustwa, łamania prawa
i błędu rachunkowego - to znaczy, że jest źle z Tobą

          A więc:

Całkowita kwota pożyczki 5000 zł, całkowity koszt kredytu 313 zł, całkowita kwota do zapłaty 5063 zł.

I obliczamy zgodnie ze wzorem z Ustawy kredytowej:  5000 + 313 = 5313, a wg Banku to 5063. to HAŃBA !!!.

Bo zgodnie z Dyrektywą KE i nieszczęsnym nauczaniem UOKiK, "Całkowita kwota pożyczki" w tej ofercie

wynosi 4750 zł, bo ma być ona podawana bez potrącanej prowizji 250 zł, która tu istnieje.

I teraz to wyniesie: 4750 + 313 (czyli minus prowizja 250 i minus odsetki 63) = 5063 i to się zgadza,
oszustwa i łamania prawa nie ma i dobrze będzie to świadczyć o Banku, ale to za trudnie, by Prezes Jagiełło mógł to pojąc, a o nadzorze nie mówię, bo go nie ma.

      Ale trzeba coś dodać. Taka procedura trwa w PKO bp od lat i to nie wyjątek, bo dotyczy to bardzo wielu Banków. To jeden z elementów mojej walki o ''normalność'', zakończonej  ''Skargą do Unii Europejskiej''wysłanej 2.01.2014 r. (kliknij, zobacz co się z tą Polską dzieje).

      A UOKiK, 30.12.2013 r. po nagle wykonanej kontroli banku PKO bp wreszcie ''odkrywa'' to, co właśnie cały czas było przedmiotem moich interwencji i na 7-dmiu stronach wydanego Raportu przedstawia tą nieprawidłowość, z którego dwa zdania cytuję, że: ,,bank błędnie w ofercie informuje kredytobiorców o całkowitej kwocie kredytu z uwzględnieniem kredytowanych kosztów’’. I dalej: ,,może wprowadzać to  konsumentów w błąd i tym samym stanowi nieuczciwą praktykę rynkową podlegającą karze’’.

     I jest to moje po 3 latach zwycięstwo,  i  UOKiK  się poddał w związku z tą skargą i to potwierdzenie, że było źle, dokładnie tak jak dowodziłem i jak apelowałem o to bezskutecznie nawet i do samego Prezesa Banku, ale to nie docierało. I to nadzieja, że coś się zmieni.

I mija 6 tygodni od tego Raportu z 31.12.2013 r, w którym Urząd wreszcie przedstawia (moimi słowami, korzystając ze sformułowań z moich listów interwencyjnych), jak to ma być właściwie z tą całkowitą kwotą kredytu (fragment podałem powyżej), a PKO bp 17.02.2014 r. wprowadza nową, tą - Mini Ratka z wypiekami na 5%, tak samo błędną ofertę !!!. - którą właśnie przedstawiłem powyżej

I to nieprawdopodobny skandal, do jakiego stopnia UOKiK jest dla banków niczym
i jakie mamy bezprawie w Polsce.

Ale to jeszcze nie wszystko. Bo Bank podle wykorzystuje tu niewiedzę ludzi, łudząc tymi parametrami.  

   Bo 5% odsetek i 5% prowizji wygląda wspaniale i bez ubezpieczenia, a to bardzo drogi kredyt, jak zawsze w PKO bp – 29,29% RRSO, a przecież i możemy znaleźć, ofertę 3 razy tańszą,  z RRSO poniżej 10% I to w wielu bankach, które się nie reklamują. Podstęp polega na tym, z czego nie zdajemy sobie sprawy, że to na 5 miesięcy, a prowizja ma odniesienie właśnie do czasu – i ta sama prowizja 5% na 5 lat i RRSO = 7%, a na jeden tydzień i wyniosło by RRSO = 1400%. Tego RRSO też nie rozumiemy i mamy grabież Polaków.

                                                             Mija 10 tygodni i  2 maja 2014 r. 

  - Bank ogłasza nową ofertę: "W MGNIENIU OKA".
I znowu to naruszanie prawa i kpienie sobie z UOKiK i wszystkich innych - MF, KNF, NBP, Prokuratury .
W przykładzie całkowita kwota kredytu podana jest jako 15.000 zł, a w rzeczywistości wynosi na 11.900 zł, a do tego pożyczka jest jeszcze droższa i RRSO = 30,86%, choć jej oprocentowanie = 15,99%.
I ta niewiedza ludzi korzystających z tego jest straszna. Do tego trzy wielkie ściany budynków i spoty w TV - wszystko z ceny tego kredytu.

Ale UOKiK w liście z 13.VIII.2014r.  wyjaśnia mi, że zezwolił Bankowi na to oszukaństwo i łamanie prawa do końca czerwca. To już zupełna paranoja i łamanie Konstytucji - bo jak można dać takie zezwolenie, w dodatku nie nadzorując działalności kredytowej, co oficjalnie 18.VI.2014 r. zostało potwierdzone. O tym jest w linku > ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ'' (kliknij)

A po 2 miesiącach - 30 czerwca 2014 r.

Sensacja !!!. Bank podaje Reprezentatywny przykład kredytu po raz pierwszy od lat prawidłowo, bez fałszu i łamania prawa i całkowita kwota kredytu to kwota wypłaty, tak jak mówi to Ustawa. RRSO = 30,86%
Ale w ulotce, powyżej tego przykładu, zamieszczona jest tabelka, z parametrami kredytu oszukującymi jak dawniej.
To oszukaństwo Bank ma przecież w genach. I kwota kredytu podana jest tu łącznie z potrącaną prowizją i ubezpieczeniem, o czym się nie mówi i co jest mylące w stosunku do podawanej raty i co było napiętnowane w kontroli z 31 grudnia 2013 r. Bank nadal kpi sobie z UOKiK i z prawa.

-----------------------------------------------------------

ALE co się stało - ktoś się opamiętał - rewelacja !!!

11 sierpnia pojawia się oferta "9,99%", która proponuje kredyt z RRSO = 13,47% !!!, a w reprezentatywnym przykładzie nie ma już oszukaństwa i łamania prawa. Oferta jest ważna do 30 września 2014 r. i zobaczymy co będzie dalej ???

Trzy wielkie ściany budynku, za co przecież płaci kredytobiorca. A gdyby Bank nie oszukiwał i miał dobrą opinię,
to nie musiał by się w ogóle reklamować.

----------------------------------------------------

No i tak. 5 listopad i koniec tego opamiętania - RRSO = 26,22% i to tylko dla posiadaczy ROR systematycznie wpłacających na konto. (Ta pożyczka się nazywa: "Mniej niż 1 zł dziennie za każdy tysiąc"). Do tego ulotka ma pokrętną -niezgodą z Ustawą - reklamę i podaje "kwotę pożyczki wraz z kosztami", a ile do ręki to nie wiadomo. A są banki i taką pożyczkę i to bez łaski, można dostać z RRSO poniżej 10%, a więc prawie 3x taniej!

----------------------------------------------------

Ale heca.
W styczniu 2015 r. nie ma już reklam.
Czy Bank zmądrzał, bo pisałem, że te wielkie
reklamy są przecież wliczone w koszt
kredytów, co ludzie przecież rozumieją.
I gdyby Bank był na prawdę dobry,
to by wystarczyło tylko podać adres.

I z tej to okazji mamy WESELE !

Zobaczymy co dalej ?
A to listopadowe 26,22% obowiązuje nadal !

 I mamy marzec 2015 r. Reklam nie ma nadal - czyżby Bank tu zmądrzał i zrozumiał, że one tylko go kompromitowały, bo przecież każdy widzi i rozumie ile te reklamy kosztują, co jest wliczane w cenę kredytu. Kompromitowało to i "Nadzór", że na to się pozwala, przecież to Bank "Polski".  I zobaczymy co będzie dalej.
A na razie w ulotkach reklamowych pożyczki gotówkowej nie jest zamieszczany jej reprezentatywny przykład, tylko bajeczki.
A w internecie,  RRSO dla posiadaczy ROR w Banku w takim przykładzie wynosi 26,87%, przy oprocentowaniu 7,77%.

 
Ale żeby nie być posądzonym o działalność prowizyjną, nie wymieniam kilkunastu Banków, w których jest to o ponad połowę taniej, a nawet z RRSO poniżej 10%.

----------------------------------------------------

  A 8 maja 2015 jest promocja, to ciąg dalszy z Mini Ratką i mamy: SPECJALNE WARUNKI CENOWE POŻYCZKI W iPKO. (obowiązuje do 30 czerwca). Reklamowane oprocentowanie 6,99%, a w podanym przykładzie reprezentatywnym kredytu na 5 lat, RRSO = 12,14%. To już prawie dobrze, ale w czterech kolejnych oddziałach Banku nie udaje mi się wyjaśnić, kto takie warunki otrzyma, bo to jest tylko reklama, a szczegóły kredytu ustalane są na podstawie wniosku klienta. I w każdym oddziale inaczej i dla najlepszej zdolności kredytodawcy z dochodem miesięcznym 15.000 zł, optymalnym wynikiem jest pożyczka z RRSO = 14,55%, a wyliczono mi, że dla osoby nie posiadającej konta w PKO - RRSO wyniesie 25,05% (bez ubezpieczenia).

A na stronie internetowej banku, poniżej, jest przykład pożyczki 1000 zł na 1 miesiąc. Jej koszt = rata to 1092 zł (XII.2014 r.), co jest niezgodne z tą ostatnią ofertą "1 zł za każdy dzień", bo winno być 30 zł. Ale w PKO bp wszystko możliwe.
Bank z premedytacją łamiąc prawo (art. 7.1 Ustawy) nie podaje RRSO, więc je obliczam.  I to
RRSO = 191,75%
A to jest zmowa monopolowa z parabankami, bo dostają one argument, by się nie mówiło, że drogie i że lichwa!
Przecież PKO bp to BANK POLSKI, więc to jest zatem rządowa legalizacja tej lichwy.

Bank dalej wyjaśnia, że kredytowane tu dopłaty to 81 zł, co 11 razy przewyższa limitowane odsetki, wynoszące tu 8,33 zł.  I wiemy też,
że  RRSO - dla krótkich okresów jest niewypałem, ale możemy łatwo obliczyć, że 92 zł tego kosztu od 1000 zł na miesiąc
- odpowiada oprocentowaniu nominalnemu 110,4%
, a obecny ustawowy limit to 10% (czterokrotność stopy lombardowej),
ale na to, w interesie banków - jest niemy nadzór, rząd i media.

I PYTAM - PO CO TEN OBOWIĄZUJĄCY W POLSCE LIMIT  MAKSYMALNEGO  OPROCENTOWANIA  

Bo widzimy jak to limitowanie kosztu kredytu jego oprocentowaniem (4x stopa lombardowa) gdy wielkość dopłat
jest nielimitowana - jest zupełnie nieistotne i nie ogranicza to lichwy
i jak niepoważna jest tu działalność RPP i NBP,
w ustalaniu tego wskaźnika.
Tu chyba tylko chodzi o łudzenie społeczeństwa, że się nad tym panuje.

I TO KOMPROMITACJA RZĄDZĄCYCH.

 

To był wpis z grudnia 2014 r. A teraz w maju 2015 w tym przykładzie pożyczki 1000 zł na 1 miesiąc podany jest jej promocyjny koszt - czyli rata = 1108 zł. Zdrożało. I RRSO = 248%

 

---------------------------

I mamy 2016 r. Już myślałem, że bank zmądrzał, a tu 1 marca nowa oferta pożyczki
- tylko do 6 miesięcy (!) z oprocentowaniem = 1% i z prowizją 9,99%. A bank chwali się, że RRSO =
45,75%. Pięknie !

Ale na 1 miesiąc będzie to tak: Równoważna temu pożyczka będzie miała by równoważne oprocentowanie rzeczywiste 133,33% i proszę się zastanowić nad obłudą tej oferty i tego co robi RPP ustalając limit oprocentowania, przy tym praktycznie nieograniczonym koszcie dopłat. Kompromitacja Kraju i UOKiK. I ta oferta PKO bp jest droższa od wielu parabanków, 2x droższa o Prowidentu i ma RRSO = 260%. I pytam UOKiK, czy można rozumieć, że tolerowanie takiej oferty Banku - szczycącego się w tytule Polskim – to celowy gest dla lichwiarskich pożyczkodawców, by mogli mówić, że u nich taniej.

 

A od sierpnia mamy oprocentowanie 0,99%

   No i przypomnieć trzeba, że jak zawsze PKO bp nalicza prowizję jeszcze dodatkowo od tej prowizji. Obliczyłem, że na jeden miesiąc koszt tej prowizji z dodatkową prowizją wraz z odsetkami od nich, jest 1200 razy większy od odsetek od kredytu, których wysokość jest pilnowana przez Radę Polityki Pieniężnej i NBP. Zupełna satyra i bezmózgowie rządzących, co właśnie bank wykorzystuje, zdając sobie sprawę z tego, że przeciętny kredytobiorca tego nie rozumie i da się nabrać na to 0,99%.
I hańba, że ten bank ma w tytule polski.

 

Ciąg dalszy tego tekstu (a właściwie jego początek), o haniebnych ofertach
w ujęciu historycznym od 2010 r. - banku
 PKO bp - <<<kliknij tutaj  POLECAM !!!

Fałsz, łamanie prawa i nie ma na to rady.

 

 

Fotografia wykonana na Konferencji w Krajowej Radzie Spółdzielczej - X.2014 r.

  Post Scriptum I -

Bardzo dużo osób pyta mnie, co znaczą te literki cc w adresie strony, szczególnie w jej wierszowanej reklamie:

cc/kredyt kliknij w necie - całej prawdy się dowiecie.

Czy może Credit Capito, może w żartach od skojarzenia Cygańskie Credo - oszukać, lub od słów Chciwy - Cwany kredyt. Ktoś zaproponował Korpus Konsularny. A jeszcze lepiej to - Creative Customer - Twórczy Klient. Ale jak chcesz wiedzieć jak jest na prawdę  i co to jest serwer cc, to musisz się ze mną skontaktować. Mogę pomóc założyć tam Twoją stronę. Bo tylko tam będzie ona bezpieczna i można na niej pisać prawdziwie, ale i za razem jak ja, źle o bankach, chronionych przecież przez Państwo i uczyć ludzi wiedzy "anty-bankowej", jak analizować i rozumieć oferty, by się nie poddać fałszowi i tej powszechnej lichwie. A mimo tego cc, zlokalizowanego bardzo daleko od Polski, średnio raz w miesiącu strona jest blokowana przez specjalistów - hakerów z banków czy może polskiego nadzoru, bo ta prawda zagraża przecież swobodzie działania. To serwer na Wyspach Kokosowych ...

  Post Scriptum II

   Wszystkie dekorujące rysunki pobrane są z internetu bez zgody ich twórców. Pomagają zrozumieć problem oszukaństwa kredytowego,  więc to w interesie społecznym. Jeśli ich autorzy zażyczą sobie, to je usunę lub dodam podpisy z nazwiskiem autora rysunku lub źródłem.

 

  Post Scriptum III

Do drogich czytelników tej strony!

     Przepraszam, wiem, że to wielki bałagan, że za dużo, a kolor i obrazki rozpraszają. Trudno, ale inaczej być nie może, teksty są dopisywane sukcesywnie, a co jest typowe dla wiekowych ludzi takich jak ja, nie potrafię usunąć starszych materiałów i tego uporządkować. Wydaje mi się, że wszystko jest ważne, może kogoś zainteresować i żal mi tego. Wiem, trzeba mieć dużo cierpliwości, żeby doczytać to do końca, ale może warto, żeby poznać dogłębnie prawdę i nie dać się oszukać.

    Skrócę to wszystko gdy zapanuje normalność i uczciwość, gdy poprawiona zostanie Ustawa, a wszystkie oferty będą opisywane jednolicie i czytelnie, o co walczą i myślę, że tego dożyję.

Nie dawno pojawiła się strona internetowa http://najnizszeraty.pl/, która w prosty i ładny graficzny sposób prezentuje problem. W bardzo znacznym zakresie wykorzystano w niej, za moją zgodą, te moje bezładne nauki – jak ocenić ofertę i dokonać dobrego wyboru, by nie dać się oszukać. Cieszę się z tego, że powstało takie opracowanie, bo dobro społeczne stawiam na pierwszym miejscu. Podane w niej teksty są bardzo skrótowe, czasami hasłowe, ale kompleksowo zestawione, więc po ich przeczytaniu i zorientowaniu się w problemie, zapraszam do powrotu na moje "cc".

Ale dodać trzeba, że na tej polecanej przeze mnie stronie są do wykorzystanie liczne oryginalne kalkulatory kredytowe, a ten obliczający RRSO - http://najnizszeraty.pl/kalkulator-rrso, rozbudowany według moich sugestii, jest jedynym poprawnym programem RRSO, z dostępnych w Internecie, który podaje prawidłowe wyniki i jest niezwykle przyjazny w użyciu. Jak się zorientowałem jest on własnym poza bankowym programem opracowaniem samodzielnie przez właściciela tej strony. 

Natomiast osobom zainteresowanych problemem kredytów we frankach polecam stronę Frank, frankowcy, franki, kredyt we frankach, waluta, Tomasz Sadlik, profuturis  /http://www.frankowcy.org.pl/

 

A to historyczne uzasadnienie tragedii kredytowej

 

 To była strona główna - www.sawicki.cc/kredyty - powrót

 Zapraszam do pozostałych rozdziałów dotyczących wiedzy (kliknij na podkreślone tytuły):

   1.  Cała prawda (- Strona wprowadzająca  2. "ale obrachuje" (- tekst historyczno–naukowy)

   3.  RRSO (- Co to i czy można mu wierzyć?).   4.  WIBOR (- Przekręt monopolowy?).

   5.  Obliczanie odsetek i oprocentowania & Logarytmiczny suwak kredytowy.

 oraz na strony dotyczące polskiej tragedii kredytowej

6.  ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ''

[email protected]   tel. 601 36 18 61

 

 

 

Zapraszam też na całą moją prywatną stronę www.sawicki.cc ,
do zapoznania się z tekstami
o imionach, kalendarzach, suwakach  logarytmicznych i nie tylko ...

Wojciech Sawicki      

 

? ? ?

 

?


To odpowiedź na zadane na początku pytanie

- jaka jest w procentach różnica kosztu dwóch pożyczek na miesiąc
- reklamowanego jako „najtańszy” kredyt
z oprocentowaniem 0% i prowizją tylko 10% 
- i
zwykłego” kredytu z oprocentowaniem 10% i bez prowizji
-
czy to niewiele,   - czy ok 10%,   - czy 50%,   - czy 100%,   - czy 500%,   - czy to 1.000% lub więcej?

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ta pożyczka "najtańsza na rynku z oprocentowaniem 0%" (!)
- w stosunku do tej "zwykłej" tylko z oprocentowaniem 10%
 

jest droższa o 1200%

(to jest
12
 razy więcej !!!!!!!!!!!!).

(i proszę mi wierzyć, to prawda, piszę poważnie, tak to dokładnie jest)

I przykład tego testu pokazuje jak złudne są parametry kredytu gdy jest jednocześnie oprocentowanie i prowizja.  Pożyczka 0% z prowizją 10% na miesiąc kosztuje 100 zł, a to odpowiada pożyczce z oprocentowaniem 120% na miesiąc, już bez prowizji. Te równoważne 120% zwane jest oprocentowaniem rzeczywistym i jest to zupełnie co innego niż RRSO.
I dla tego od lat walczę, by jedynym miernikiem  pożyczki było tylko oprocentowanie - tak jak jest to na całym świecie. I od razu wszystko widać, co wart jest ta oferta, nigdzie tych dopłat pozaodsetkowych nie ma, tylko u nas.
Podam jeszcze tu, że koszt obu tych przeciwstawnych pożyczek - czyli wynoszący 100 zł, staje się jednakowy po 22 ratach,  Pewnie wyda się to nieprawdopodobne. Jednocześnie tu widzimy
jaki wpływ na cenę pożyczki ma okres kredytowania !

I gdy tego nie rozumiemy, tak jak i tej "niedoskonałości" RRSO, które np. nie pokazuje nam różnicy kosztu rat równych i malejących i gdy dajemy się nabrać na całkowitą kwotę kredytu, która często nie jest kwotą wypłaty, a która w zestawieniu w ofercie z ratą wygląda zachęcająco
- to jesteśmy łupieni przez banki.

?

 

Osoby, które przeczytały tą stronę do tego miejsca i zawiadomią mnie o tym kupując moją książkę o kredytach na Allegro, dostaną w prezencie drugi jej egzemplarz gratis (z aneksem mailowym) !!!

 

OŚWIADCZAM, ŻE NIE MAM NIC WSPÓLNEGO Z FIRMĄ "SAWICKI NIERUCHOMOŚCI KREDYTY", POŚREDNICZĄCEJ W UDZIELANIU
 POŻYCZEK HIPOTECZNYCH. To tylko zbieżność nazwisk !
  ORAZ NIE MAM TEZ NIC WSPÓLNEGO Z FIRMĄ ''cc.kredyt inkaso.pl'',
KTÓRA OD NIE DAWNA DZIAŁA, PEWNO ZE WZGLĘDU NA TE LITERKI
CC, SĄSIADUJE Z MOIMI STRONAMI W INTERNECIE.
I PODOBNIE JEST Z WIELOMA FIRMAMI POŻYCZKOWYMI, KTÓRE SIĘ PODSZYWAJĄ POD WWW.SAWICKI.CC.